Artefakt
Korund Inki
Korund Inki.

Ciemno-złotawa, gładka rzecz starego świata, którą Inka znalazła przy suchym brodzie i nosiła na sznurku jako „swoją złotą". Stale ciepła w dotyku i cięższa, niż powinna być przy swojej wielkości; nikt w Jarach nie wie, z czego jest ani skąd pochodzi — nazwę „korund" nadaje jej roboczo lekarka Zora, bo nie ma lepszej. Kiedy Inka ją nosi, przez Jary idzie fala niemożliwych gojeń: rany zamykają się przed czasem, kości zrastają w tygodnie zamiast miesięcy, a ludzie mówią o błogosławieństwie. W R7 do osady przybywa Wieczny; Inka oddaje mu „złotą" dobrowolnie, w zamian za ciężką sakiewkę dla eldera, a on odchodzi — i gojenia w Jarach wracają do zwykłego tempa.